Drżę i nie dbam

 

Boję się i nie boję, że kiedyś umrę,

albo że jestem nieśmiertelny,

na zawsze przykuty do życia,

dobrego, i do podłego, na tym najlepszym

i najgorszym ze światów.

 

Szkoda i nie szkoda, że nie ma Boga,

albo że właśnie jest

i nie spuszcza mnie nigdy z oka.

 

Drżę i nie dbam o sławę,

lub jej brak: istnieje zysk w stracie.

Zostać pomnikiem,

zwłaszcza za życia?

Bardzo by to utrudniało ruchy.