Czytać i czcić
Błędnik wtorek, 2 marca 2010Nie uważam, aby świat był niepoznawalny, jak utrzymują agnostycy; on sam stara się z nami poznać, rozmawia z nami w podwójnym narzeczu rzeczy, to znaczy przedmiotów, które nam nastręcza, oraz mowy (dawniej nazywanej „rzeczą”), a stworzonej niewątpliwie przez świat. Natura mówi do nas jawnie i po cichu, pozwala się czytać, to znaczy rozumieć głębiej i czcić. Kiedyś „czytać” znaczyło właśnie „czcić” (taka jest etymologia), o czym mało kto dziś pamięta.
marzec 2nd, 2010 o godzinie 20:11
Dopóki jest co poznawać - jest dobrze. Jestem przekonany, że kiedy osiągniemy granice poznania otaczającego nas świata, będzie to początek końca. Pisze Pan: pozwala się czytać, to znaczy rozumieć głębiej i czcić. Nie podejrzewałem Pana o zielony idealizm
marzec 3rd, 2010 o godzinie 15:29
Panie Robercie, każdy poeta jest Homo religiosus, Pan też. Niektórzy z nas uprawiają samą poezję jako religię, co też ma wartość. Pozdrawiam serdecznie, MC.