Wierszyk bezsensowny
Błędnik piątek, 23 lipca 2010Wierszyk bezsensowny
Pies do budy, gęś w kobiałkę,
fortepiany na podpałkę.
Porfirogeneta w kasku
lub estakada przy lasku.
Wiatr wygina dym z komina.
Główka ma lok, czapka – otok.
Szybko pędzi górski potok,
nie zdążysz wskoczyć, odpłynie.
Losy jak lasy, zawiłe.
Trzeci brzeg rzeki jest w źródle,
czwarty – dno, piąty to ujście.
Zmierzch ma coraz gęstszą sierść.
Ostatnie Komentarze