In hoc signo vincens
Błędnik sobota, 24 lipca 2010Dziś moje 63 urodziny. Córki pytały, jaki chciałbym dostać prezent, na co odrzekłem, że o tej porze życia wolę raczej unikać różnych rzeczy, niż je dostawać. Świat pcha się na nas ze swoim rekwizytorium, które w ostatecznym rachunku zawsze zawadza i dolega. Mniej dolegania, mniej wszelkich dolegliwości: oto czego człowiek potrzebuje w starości.
*
Obrońcy krzyża, ustawionego bezkarnie pod Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu, zostali wczoraj wieczorem zaatakowani przez fanatyków spod innego znaku, mianowicie Latającego Potwora Spaghetti. W istocie był to happening zorganizowany przez wyznawców prześmiewczej religii zwanej „pastafarianizmem”. Pasta, czyli makaron, jest świętą potrawą Latającego Potwora Spaghetti. Happenerzy próbowali ustawić pod krzyżem kilka misek z ugotowanymi kluskami, czym rzecz jasna rozwścieczyli obrońców krucyfiksu. Zostali potraktowani gazem pieprzowym, a całe zajście opisuje dzisiaj „Gazeta.pl”. Jeden z czytelników komentujących zdarzenie zauważa przytomnie, że do makaronu lepiej by pasował keczup, niż gaz pieprzowy. Ciekawe co będzie, gdy pastafarianie zgłoszą się z insygniami Latającego Potwora do Sejmu, gdzie także bezprawnie znajduje się krzyż, albo do tysiąca szkół i urzędów zawłaszczonych symbolicznie i jak dotąd bez skutków prawnych przez fanatycznych chrześcijan? (O „pastafarianizmie” jest sporo do poczytania w Wikipedii. Ta założona w 2005 roku przez Bobbiego Hendersona religia należy do najprężniej rozwijających się ideologii na kuli ziemskiej.)
lipiec 24th, 2010 o godzinie 16:02
Z serdecznymi życzeniami sprzyjającego niedolegania nie tylko w urodzinowy dzień!:)
lipiec 25th, 2010 o godzinie 15:51
“świat pcha się na nas”- ładnie powiedziane.nie wiem co lepiej. czy uciekać przed nim, czy gonić za nim. to sprawa wyboru. ruch, czy bezruch. a ja jednak życzę Panu, aby pchał się na Pana cała swoją potęgą piękna, zapachu, miłości,świeżości i dostojeństwa. niech Pan będzie CENTRUM wszystkiego dobrego, w czasie zbierania owoców, i jeszcze wiernych przyjaciół, na dobre i złe.
Pozdrawiam, Maryla
lipiec 26th, 2010 o godzinie 07:34
Panie Macieju,
proszę przyjąć spóźnione (niezmiennie jednak szczere) życzenia wszystkiego najlepszego.
lipiec 26th, 2010 o godzinie 09:13
Panie Robercie, bardzo dziękuję.
lipiec 26th, 2010 o godzinie 11:33
Wszystkiego życiowego z okazji urodzin
lipiec 27th, 2010 o godzinie 05:11
Mówią, że dobrych życzeń nigdy za wiele…
Spóźnione, choć szczere: niech Pana nie opuszcza ta siła , która otwiera oczy i ciągle każe wierzyć w Człowieka.
Mniej strzykań i dużo zdrowia, Pani Macieju.