Poezja faktu
Błędnik wtorek, 27 lipca 2010Kiedy mimesis przeważa nad poiesis, naśladowanie nad kreacją, powstaje poezja faktu, zwana dawniej „opisową”, a dziś „felietonową” lub „oharyzmem” (od nazwiska Franka O’Hary). U nas w poezji felietonowej celowal Miron Białoszewski, który po krótkim epizodzie lingwistycznym przeszedł do tak zwanych paplanów (to jego własne określenie), czyli do paplania o byle czym. Ozdabiał te swoje paplany łamańcami składniowymi (z okresu lingwistycznego) i uchodził za wielkiego rewelatora świata dotąd „nie przedstawionego”. Oto wierszyk (bez tytułu), który napisał się Białowszewskiemu podczas jazdy kolejką elektryczną z Otwocka do Warszawy:
W przedziale otwockim
siedziałem jechałem
jedna pani krzykła w drzwiach:
- Ktoś z młodszych ludzi!
niech ustąpi!
(jednej starszej pani)
sytuacja
zrobiła się komplikacja (…)
najpierw nie wiedziałem
- bo mam 41 lat – czy wstać
ale i tak się pierwszy poderwałem
ale ktoś się poderwał bliższy, młodszy
więc nic, znów siedzę z głową w tył
(jak cały przedział)
przedział najpierw nic
nie wiedział
potem wiedział swoje…
itd., itd.
Ostatnie Komentarze